wtorek, 25 czerwca 2013

Małe zmiany.

Cześć Dziewczyny!

Dziś przychodzę do Was z dość krótkim postem, jestem ostatnio dość zalatana i niestety nie jestem w stanie wstawić czegoś dłuższego...

Ostatnimi  czasy bardzo denerwowała mnie już moja długa, bo aż do brody grzywka, długo myślałam nad zmianą i dziś postanowiłam,że ją zetnę. Jako ,że nie mam zaufania do fryzjerów wygrzebałam z szuflady swoje fryzjerskie nożyczki i wraz z TT  dwoma klipsami zabarykadowałam się w łazience na całe 30 min. Niestety należę do osób, które jak już się za coś zabiorą to musi być idealnie, dlatego co chwilę poprawiałam swoje dzieło , aż stanie się "znośne" bo do perfekcyjnej grzywki jaka mi się zamarzyła jeszcze długa droga... I tak o to stałam się posiadaczką pół okrągłej grzywki , która po godzinie już przestała mi się podobać...Normalka. Obiecuje,że jest to już moja ostatnia grzywka tego rodzaju i chociaż podobam się w niej mojemu TŻ to ja osobiście wolę się chyba w dłuższej. Także ponownie powracam do zapuszczania mojej grzywki. Achh.. jaka ja jestem niezdecydowana:)

Ze mną już tak niestety jest, najpierw coś chce, a gdy już to zrobię czy kupię to żałuje....




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz